Recenzja komiksu: Nightwing #132 – Gdy bohater pęka
o czternastu zeszytach budowania napięcia seria Nightwing autorstwa Dan Watters wreszcie eksploduje. Nightwing #132 to punkt kulminacyjny wątku Cirque du Sin i jeden z najmocniejszych rozdziałów w historii współczesnych przygód Dicka Graysona. Brutalny, emocjonalny, wizualnie olśniewający – to komiks, który nie tylko przesuwa fabułę do przodu, ale bezlitośnie rozbija status quo bohatera.
Jeśli poprzedni numer był zapowiedzią tragedii, tutaj Watters wciska gaz do dechy. A Dexter Soy udowadnia, że artystycznie jest na absolutnym topie swojej kariery.
Nightwing na granicy
Nightwing-Prime walczy o życie w Titans Tower po ataku kryptonitem. Stan chłopca wytrąca Dicka z równowagi. To już nie jest ten sam opanowany lider, który stara się robić wszystko „zgodnie z zasadami”. Gdy Oracle informuje go o kolejnych zaginionych dzieciach i powracającym motywie rysunków Zanniego, coś w nim pęka.
To nie jest już śledztwo. To polowanie.
Watters fenomenalnie prowadzi Dicka w stronę mroku, nie odbierając mu przy tym człowieczeństwa. Widzimy w nim gniew Bruce’a, ale przefiltrowany przez empatię Graysona. To „pierwszy syn Batmana” w najbardziej niepokojącym wydaniu – zdeterminowany, bezlitosny, skupiony.
Starcie z Olivią – osobiste i symboliczne
Kiedy Nightwing rozbija się przez okno biura Olivii Pearce, scena aż kipi energią. Olivia nosi odwróconą, czerwoną wersję jego stroju z symbolem ptaka skierowanym w dół. To nie jest subtelna metafora – to deklaracja wojny.
Olivia Pearce ujawnia, że poprzedni kostium Dicka śledził każdy jego ruch, pozwalając jej – poprzez połączenie neuronowe – perfekcyjnie odtworzyć jego styl walki. To genialny koncept: złoczyńca, który nie tylko zna bohatera psychologicznie, ale dosłownie skopiował jego ciało.
A Dick? Ignoruje jej monolog. Szuka tylko jednego – Zanni.
Pojedynek przenosi się na dachy, a potem na pędzący pociąg. Dynamika tej sekwencji to czysta adrenalina. Soy rysuje Nightwinga z niesamowitą „aurą” – sprężystego, groźnego, niemal drapieżnego. To jeden z najbardziej „cool” Dicków od lat.
Olivia – mroczne odbicie Robina
I wtedy Watters wyciąga kartę, która sprawia, że szczęka opada na podłogę.
Olivia jako dziecko umieściła się w śmiertelnej pułapce, by zwabić Robina. Wierzyła, że jego obowiązkiem jest ją uratować. Ale bohaterowie nie wiedzieli, że tam jest. Pułapka zadziałała – i natychmiast ją zdekapitowała.
To, co oglądaliśmy przez cały czas, było czymś znacznie gorszym.
Scena, w której Olivia zaczyna zdzierać skórę z twarzy, jest jednym z najbardziej przerażających momentów w historii serii. Pod maską kryje się rozkładająca się twarz. A potem Zanni wychyla się z jej czaszki i wydostaje przez jej usta.
To horror pełną gębą.
Watters tworzy tu jedną z najlepszych dynamik bohater–złoczyńca od lat. Olivia jest jednocześnie dzieckiem wciąż proszącym o pomoc i dorosłą, skrzywioną manipulatorką. „Podoba ci się czerwień? Myślałam, że mogłabym być Flamebird.” To mistrzowskie ragebaitowanie – psychologiczna gra, która miała złamać Dicka.
I to był plan od samego początku.
Publiczna egzekucja reputacji
Gdy helikopter telewizyjny oświetla scenę, Zanni – niewidoczny dla kamer – manipuluje rzeczywistością przy pomocy slapsticka. Widzowie widzą tylko jedno: Nightwing stojący nad zmasakrowanym ciałem dziewczyny w strugach deszczu.
A gdy Dick dotyka Olivii, jej głowa czysto odpada.
Transmisja na żywo. Bohater jako morderca. Dzieci, które go uwielbiały, patrzą w przerażeniu.
To nie jest tani zwrot akcji. Watters budował ten konflikt miesiącami. Zanni systematycznie podkopywał fundamenty tego, kim jest Dick Grayson. Teraz niszczy jego reputację w najbardziej spektakularny sposób.
Muzyka Cirque du Sin rozbrzmiewa nad miastem.
Nightwing wpadł w perfekcyjnie zastawioną pułapkę.
Zanni – najlepszy złoczyńca Nightwinga od lat?
Zanni jest nieuchwytny. Czasem manipuluje rzeczywistością jak bóstwo, czasem jawi się jako anioł śmierci, a czasem przypomina koszmarnego klauna rodem z horroru. I właśnie ta niejednoznaczność czyni go tak przerażającym.
Ani Dick, ani czytelnik nie wiedzą, czym on naprawdę jest. A jak walczyć z czymś, czego nie rozumiesz?
To prawdopodobnie najbardziej intrygujący antagonista Nightwinga od bardzo dawna.
Warstwa wizualna – absolutny top
Dexter Soy wznosi się tu na wyżyny. Tła są bogate w detale, akcja dynamiczna, kadrowanie filmowe. Deszcz, światła miasta, reflektory helikoptera – wszystko pracuje na klimat.
Zanni rysowany jest jako istota większa niż powinna być, dominująca kadr nawet wtedy, gdy teoretycznie ma normalny wzrost. To subtelny, ale genialny zabieg.
Scena ujawnienia twarzy Olivii? Mistrzostwo ilustracyjnego horroru.
To prawdopodobnie najlepiej narysowany zeszyt w całym runie.
Czy to najlepszy numer Wattersa?
Tak.
I to bez cienia wątpliwości.
Czternaście numerów budowania napięcia doprowadziło do eksplozji, która była warta czekania. Watters udowadnia, że potrafi nie tylko kreować intrygi, ale też je domykać w sposób satysfakcjonujący i szokujący.
Jeśli kolejne zeszyty utrzymają ten poziom, będziemy mówić o jednej z najlepszych współczesnych serii o Nightwingu.
Podsumowanie
Nightwing #132 to mroczny, brutalny i emocjonalnie wyczerpujący rozdział, który rozbija Dicka Graysona na oczach całego Blüdhaven. Horror, dramat psychologiczny i widowiskowa akcja splatają się tu w niemal perfekcyjną całość.
To komiks, po którym przez chwilę siedzi się w ciszy.
I chce się go natychmiast czytać dalej.
Plusy
+Fenomenalny twist z Olivią+Zanni jako jeden z najlepszych złoczyńców Nightwinga od lat
+Świetnie napisany, gniewny Dick Grayson
+Kapitalne, filmowe rysunki Dextera Soya
+Satysfakcjonujące domknięcie długiego buildupu
+Emocjonalna i reputacyjna stawka wywindowana do maksimum
Minusy
– Dla niektórych poziom horroru może być zbyt intensywny
– Jeden żart („holy Batman”) minimalnie wybija z tonu sceny
– Część pobocznych wątków (np. Titans Tower) nadal czeka na pełne rozwinięcie
Ocena: 9/10
Mroczny, szokujący i perfekcyjnie wyreżyserowany zeszyt. Jedna z najlepszych odsłon runu Wattersa i potencjalnie jedna z najbardziej pamiętnych historii Nightwinga ostatnich lat.


