Recenzja gry "Like a Dragon: Infinite Wealth” – monumentalna podróż Ichibana i Kiryu po Honolulu
Od momentu, gdy seria Like a Dragon odważyła się na radykalną zmianę formuły w swojej ósmej odsłonie, świat gier wideo został zaskoczony czymś niezwykle rzadkim totalnym przekształceniem znanej serii. Yakuza: Like a Dragon porzuciła klasyczny beat ’em up, w którym Kiryu szedł w bój pięściami, na rzecz turowego RPG z zupełnie nowym bohaterem Ichibanem Kasugą. Ten ryzykowny krok ze strony RGG Studio okazał się sukcesem, a seria odżyła na nowo, zdobywając serca graczy na całym świecie.
Historia – powrót legendy i nowy rozdział
Like a Dragon: Infinite Wealth kontynuuje przygody Ichibana, jednocześnie splatając wątki całej serii, w tym powrót Kazumy Kiryu, pierwotnego bohatera. Początkowo byłem sceptyczny wobec tego powrotu, obawiając się, że historia może ucierpieć przy dwóch protagonistach. Nic bardziej mylnego – obecność Kiryu jest tutaj nie tylko uzasadniona, ale dodaje grze ogromnej głębi i wagi narracyjnej. Infinite Wealth to kontynuacja zarówno Like a Dragon, jak i Yakuza 6: The Song of Life oraz Like a Dragon Gaiden: The Man Who Erased His Name, tworząc most między starą i nową erą serii.
Gra rozpoczyna się w Japonii, kontynuując historię rozpadu klanów Tojo i Omi oraz losów byłych yakuzy próbujących odnaleźć się w nowym społeczeństwie. Ichiban staje się kimś w rodzaju mentora, pomagając dawnym członkom organizacji w powrocie do normalnego życia. Z czasem akcja przenosi się na Hawaje, do Honolulu – pierwszego miejsca w serii poza Japonią. RGG Studio stworzyło tu wspaniale żywe, gęste i barwne miasto, pełne atrakcji i interaktywnych lokacji.
To właśnie w Honolulu Ichiban wplątuje się w kłopoty, a Kiryu pojawia się, by go uratować. Wydarzenia te rozwijają się w wielowątkową historię, pełną dramatycznych zwrotów, humoru, ale też refleksji nad przemijaniem i zmianą, co jest charakterystyczne dla tej serii. Warto podkreślić, że chociaż Infinite Wealth oferuje samodzielną historię, jej pełne zrozumienie nagradza graczy zaznajomionych z poprzednimi częściami – a sub-story i powroty postaci z innych gier serii nadają wydarzeniom jeszcze większą wagę.
Nie jest jednak idealnie – niektóre sekwencje bywają powtarzalne, a tempo narracji chwilami kuleje przez wprowadzenie licznych aktywności pobocznych. Na szczęście główny wątek nadrabia te niedoskonałości swoim rozmiarem, emocjonalnym ładunkiem i dopracowaną charakterystyką bohaterów.
Mechanika i systemy – turowe RPG na najwyższym poziomie
Transformacja serii w RPG turowe w poprzedniej odsłonie była nieco surowa, lecz Infinite Wealth wprowadza ogromne usprawnienia w systemie walki. Gracze mogą teraz przemieszczać postacie na polu bitwy, korzystać z przedmiotów środowiskowych, wykonywać kombinacje z sojusznikami i wykorzystywać bonusy pozycyjne. Wszystkie ataki podstawowe generują MP, a system dziedziczenia umiejętności pozwala przenosić zdolności między klasami, co daje niezwykłą swobodę w personalizacji drużyny.
Kiryu, choć wprowadzony do turowego systemu, zachowuje swój brawlerowy charakter z poprzednich odsłon, mając do dyspozycji trzy style walki: Brawler, Rush i Beast. Każdy styl wpływa na mobilność i efektywność w walce, co jest świetnym sposobem na oddanie jego charakteru w nowym formacie.
System jobów został rozbudowany o nowe klasy, a statystyki przy awansach na poziom postaci i poziom klasy są lepiej zbalansowane. Crafting broni jest intuicyjny i oferuje realne korzyści w walce, zwłaszcza w synergii z klasami i umiejętnościami. Powrót Poundmate, tag teamy, ulepszony interfejs walki i wizualne wskazówki dotyczące AoE czy przeciwników w pozycjach strategicznych sprawiają, że mechanika jest teraz bardziej przemyślana, responsywna i satysfakcjonująca.
Aktywności poboczne – od szaleństwa po relaks
Infinite Wealth zachwyca bogactwem aktywności pobocznych. Wróciły ulubione minigry:
Crazy Delivery – parodia Crazy Taxi, w której dostarczamy pizzę i burgery na czas.Photo Rally i Sicko Snap – od łapania najlepszych ujęć po dokumentowanie dziwaków w Honolulu.
Miss Match – rozbudowana aplikacja randkowa z interaktywnymi rozmowami.
Sujimon League – pełnoprawny mini-Pokémon z treningiem, walkami 3v3 i raidami.
Dondoko Island – survival, crafting i budowanie kurortu, z cyklem dnia i nocy, pathingiem NPC i możliwością przyjmowania gości z całej serii.
Nie zabrakło też powrotu Drink Links i nowych Aloha Links, które pozwalają lepiej poznać bohaterów. Choć początkowe etapy Dondoko Island bywają nużące, w późniejszych godzinach nagradzają strategicznym planowaniem i satysfakcją z budowania własnej wyspy. Warto dodać, że w tej trybie Kiryu na krótkie momenty przechodzi w ograniczonego brawlera w czasie rzeczywistym – choć nie jest to najdoskonalsza część gry.
Oprawa wizualna i dźwiękowa
Honolulu w Infinite Wealth zachwyca detalami i gęstością zabudowy. RGG Studio zastosowało kompromisy techniczne przy mocno zaludnionych obszarach, ale ogólna jakość jest wysoka.
Dźwiękowo gra jest równie imponująca – japońskie głosy pozostają złotym standardem, ale wprowadzono też linie po angielsku dla części bohaterów i przeciwników w Honolulu, co podnosi immersję.
Podsumowanie
Like a Dragon: Infinite Wealth to prawdziwe arcydzieło RGG Studio. To gra, która nie tylko rozwija system turowy, ale też mistrzowsko łączy nową i starą historię serii. Honolulu jest pięknym, żywym miejscem, a różnorodność aktywności pobocznych sprawia, że każda godzina spędzona w grze jest satysfakcjonująca. Walka jest bardziej strategiczna, a dual protagonist system – wspaniale przemyślany. Choć gra wymaga sporego zaangażowania czasowego, nagradza cierpliwość i docenienie niuansów.
Ocena: 9/10
Plusy:
+Fantastyczne połączenie dwóch protagonistów: Ichibana i Kiryu.+Rozbudowany system walki turowej z wieloma ulepszeniami.
+Ogromne, szczegółowe i żywe Honolulu.
+Bogactwo aktywności pobocznych: Sujimon, Dondoko Island, minigry, randki.
+Dbałość o ciągłość historii serii i rozwój bohaterów.
+Świetna oprawa dźwiękowa i głosy japońskie.
Minusy:
-Wolne wprowadzenie i rozbudowane tutoriale.-NG+ i niektóre dodatkowe tryby dostępne tylko w DLC.
-Początkowe grindowanie w Dondoko Island.
-Nierównomierna progresja postaci i drobne problemy w systemie walki AoE
Mój gameplay:

