Recenzja gry: "Yakuza 5 Remastered" - Pięć historii, pięć miast i chaos narracyjny w remasterze
Yakuza 5 Remastered to piąta odsłona serii “Like a Dragon”, odświeżona dla współczesnych platform w ramach Yakuza Remastered Collection. Gra pierwotnie ukazała się w 2012 roku na PlayStation 3, a jej remaster przynosi poprawione tekstury, płynniejsze animacje, wyższy framerate i nowy angielski przekład. To ambitna produkcja – ogromna pod względem fabuły, aktywności i lokalizacji – jednak z perspektywy fana serii, szczególnie tego przywiązującego się do narracji i postaci, pozostawia mieszane wrażenia.
Pięć postaci, pięć lokalizacji
Podobnie jak w Yakuza 4, tutaj również gra dzieli się na pięć odrębnych historii, każda prowadzona przez inną postać:
Kazuma Kiryu – klasyczny bohater serii, teraz wcielający się w rolę kierowcy taksówki w Fukuoce, który niechętnie wraca do świata yakuzy.Haruka – adoptowana córka Kiryu, idolka w Sōtenbori, której wątki koncentrują się na tańcu i występach publicznych.
Taiga Saejima – więzień i były yakuza, który nie wnosi nic istotnego do fabuły poza walkami, w tym… z niedźwiedziem.
Shun Akiyama – pożyczkodawca o złotym sercu, którego potencjał w tej grze jest znacząco niedowartościowany.
Shinada – były baseballista, nowa postać w serii, posiada unikalny styl walki, ale jego wątek jest jednowymiarowy i nie angażuje tak jak np. Tanimura z Yakuza 4.
Każda historia ma własną mapę, czasem większą dzielnicę lub miasto: Fukuoka, Sōtenbori, Nagasugai, Onomichi i Kamurocho. Mechaniki i mini-gry są unikalne dla każdej postaci – od prowadzenia taksówki przez Kiryu, po walki taneczne Haruki, baseball z Shinadą czy polowanie w Akiyamie.
Pomysł rozdzielenia akcji na pięć lokalizacji i postaci jest ambitny, ale ma też swoje konsekwencje: wiele historii nie łączy się ze sobą do końca, a po przerwie trudno przypomnieć sobie wydarzenia z poprzednich aktów. Zamiast spójnej, wielowątkowej narracji, gracz otrzymuje pięć osobnych odcinków, połączonych dopiero w finale.
Fabuła: pełna chaosu i niedociągnięć
Gra osadzona jest zimą 2012 roku. Tojo Clan jest w kryzysie, a zagrożenie ze strony Omi Alliance wymusza działania Kiryu. W międzyczasie Haruka ukrywa swoją tożsamość w świecie show-biznesu, Saejima próbuje rozwiązać swoje problemy, Akiyama pomaga ludziom, a Shinada mierzy się z własną przeszłością.
Problem w tym, że fabuła, choć pełna potencjału, często męczy i nudzi. Kiryu jest niechętny, a jego wątek koncentruje się głównie na relacji z Haruką, której postać jest mdła i mało charyzmatyczna. Saejma wprowadza walki, ale niczego nie wnosi fabularnie. Shinada i Akiyama mają ograniczony wpływ na główny wątek. Historia jest rozwlekła, przesycona dramatyzmem, który nie zawsze ma sens, a momenty komediowe lub absurdalne – np. walki z niedźwiedziem czy sekcje taneczne Haruki – są zbyt oderwane od reszty narracji.
Podczas gdy Yakuza 0 czy nawet Yakuza 4 oferowały ciekawe, wciągające postaci i relacje, Yakuza 5 czuje się bardziej jak “filler” – gra dla fanów eksploracji i mini-gier, nie dla tych, którzy cenią głębię fabularną.
Mechanika i walka
System walki działa lepiej niż w poprzednich odsłonach: animacje są płynniejsze, NPC nie wyglądają już jak z PS2, a walka jest różnorodna dzięki pięciu odmiennym stylom postaci.
Kiryu – klasyczny Dragon Style z Tiger Drop, który w późniejszych etapach gry sprowadza się do “naciśnij trójkąt i wygraj”.Saejima – potężny, używa coraz większych przedmiotów do zadawania obrażeń.
Akiyama – szybki, koncentruje się na kopnięciach.
Shinada – głównie tackling i broń, mniej przyjemny w użyciu.
Haruka – sekcje taneczne i Idol Battles z adaptacją systemu Heat, całkowicie odmienne od klasycznej walki.
Brak możliwości płynnej zmiany stylu walki na jednej postaci sprawia, że przeskakiwanie między bohaterami w finale może być trudne.
Mini-gry i aktywności są rozbudowane: od karaoke, prowadzenia taksówki, baseballu, polowania, po tańce i koncerty Haruki. Mechaniki są solidne i wciągające, ale ich nadmiar powoduje poczucie rozproszenia – gra jest ogromna, a wiele treści ginie w tle.
Grafika i dźwięk
Remaster oferuje znaczną poprawę wizualną względem PS3. Tekstury są ostrzejsze, animacje płynniejsze, miasta i postaci wyglądają lepiej. Niestety, nadal zdarzają się bugi: NPC chodzą w ściany, znikają lub zatrzymują się w miejscu, a kamera dialogowa bywa niefortunna.
Głos aktorski i muzyka pozostają mocnym punktem. Każdy region ma własne ścieżki dźwiękowe, a Haruka wprowadza mnóstwo nowych utworów w sekcjach tanecznych. Pod względem audio gra jest imponująca, a utwory z karaoke pozostają w pamięci.
Wrażenia końcowe
Yakuza 5 Remastered to gra ogromna, ambitna i pełna aktywności. Niestety, dla mnie fabuła i postacie zawodzą. Rozdzielenie gry na pięć osobnych historii rozrzedza napięcie, a wiele wątków jest niedopracowanych lub kompletnie absurdalnych. Dla fanów eksploracji, mini-gier i chaosu w Kamurocho (i innych miastach Japonii) jest to pozycja obowiązkowa. Dla tych, którzy przywiązują wagę do historii i postaci – może okazać się wyzwaniem, a momentami wręcz rozczarowaniem.
Ocena: 5/10
Plusy:
+Ogromna ilość treści – pięć miast, pięć historii+Pięć różnych stylów walki i unikalne mechaniki postaci
+Mnóstwo mini-gier i aktywności opcjonalnych
+Poprawiona grafika i płynniejszy framerate w remasterze
+Świetna muzyka, dubbing i projekty postaci
Minusy:
-Fabuła rozwlekła, momentami głupia i nielogiczna-Niektóre postacie, w tym Haruka i Shinada, mają słabo rozwinięte historie
-Sekcje i miasta są odwiedzane tylko raz, co sprawia, że świat wydaje się fragmentaryczny
-Zbugowane NPC i problematyczna kamera dialogowa
-Brak możliwości płynnej zmiany stylu walki
Moj gameplay:

